Mówi się, że Mistrzostwa Polski rządzą się swoimi prawami. Nie inaczej było wczoraj we Wrocławiu. Najważniejszą jednak informacją jest to, że dwóch zawodników naszego klubu znalazło się w finałowej ósemce, z czego jeden - Felix Fraś - zdobył brązowy medal.
A niespodzianką - w turnieju szpady męskiej - było przede wszystkim to, że żaden ze szpadzistów pierwszej trójki listy klasyfikacyjnej nie uplasował się na podium. Natomiast rewelacyjnie walczący Mateusz Antkiewicz (wicemistrz) z Gliwic powstrzymał m. in. naszego Feliksa Frasia w jego pewnej drodze do finału, wygrywając zacięty półfinał wynikiem 15:12. Mistrz Polski natomiast, Rafał Szwalbe (Legia) wyeliminował był Józefa Pordesa z finałowej ósemki - trzeci z naszych zawodników zajął ostatecznie miejsca dziewiąte. Szczęście nie uśmiechnęło się też do Andrzeja Kuscha, który mimo pierwszego miejsca w rankingu grupowym, w ćwierćfinale wpadł na Feliksa Frasia i w bratobójczym pojedynku uległ 15:12, ostatecznie zajmując miejsce piąte - zaraz za podium.
Wśród szpadzistek brak niestety niespodzianek, a nasze zawodniczki nie odniosły spektakularnych sukcesów. Jedna Katarzyna Tyrak uplasowała się wysoko, bo aż na miejscu jedenastym. Po bardzo wyrównanej walce pokonała ona Magdalenę Wasyluk ze Szczecina (15:14), niestety miejsce w finałowej ósemce przegrała w priorytecie z Legionistką Aleksandrą Galińską (11:10).
Pierwszy dzień szpadowych mistrzostw Polski obfitował w emocjonujące pojedynki, zaskakujące rozstrzygnięcia i efektowne sukcesy. Nasi zawodnicy pokazali, że z klubem z Krakowa należy się liczyć. Serdecznie im tego gratulujemy. |